Wedding planner podczas praktyk – Ola i jej wspomnienia po raz ostatni dzisiaj goszczą na blogu Weddings in Poland. Olu, będę bardzo tęsknić:) A teraz oddaję głos Oli!
CYKL: Okiem świeżaka, czyli nie wszystko jest tak jak myślisz.
KROK 8: A może już nie taki świeżak?!
Wszystko co dobre szybko się kończy! Wedding planner podczas praktyk i 4 miesiące moich praktyk to czas niesamowitych doświadczeń, niezapomnianych wrażeń, ale przede wszystkim to bagaż cennej wiedzy i masy doświadczeń. Wszystko co chciałam przeżyć i doświadczyć spełniło się. Pracowałam nad ofertami, katalogami, spotykałam się z Młodymi Parami i co najważniejsze koordynowałam śluby i wesela, w tym jedno, o którym mówi się, że jest najtrudniejsze, czyli wesele w plenerze.
Niesamowitą przyjemnością było dzielić się wszystkimi moimi doświadczeniami tutaj z Wami, na blogu. Pisanie o moich ślubnych perypetiach było niewątpliwie jednym z moich ulubionych zajęć. Wcześniejsze wspomnienia znajdziecie TUTAJ
Jesteście ciekawi jakie inne wspomnienia i doświadczenia powodują u mnie łezkę w oku?
1.TYGODNIOWA PRACA NAD ŚLUBEM I WESELEM W PLENERZE.
Nie da się ukryć, że to moje ulubione doświadczenie jakie dotychczas zdobyłam podczas pracy w Agencji Ślubnej SENSAR jako wedding planner podczas praktyk. Miałam okazję pracować przy projekcie, którego duża część konsultantów ślubnych może nigdy nie doczekać. Nauczyłam się tam wiele, sprawdziłam na wielu płaszczyznach, no i schudła 4 kilo – wymarzona praca!
2. ASIA – DRUGIEJ TAKIEJ NIE ZNAJDZIECIE.
Asia – niesamowita szefowa i osoba. Nie ma dla niej rzeczy i wyzwań niemożliwych. Swoim doświadczeniem, determinacją, wytrwałością i podejściem, że żadna praca nie jest straszna sprawia, że Młode Pary mogą spać spokojnie, a w dniu ślubu spełniają się ich wszystkie marzenia. Dla każdego znajdzie czas, jest zawsze i na wszystko przygotowana, a przy tym ma świetne poczucie humoru i podejście do otaczającego świata. Takiej szefowej życzę każdemu, a sobie zazdroszczę, że spotkałam ją na swojej drodze.
3. MŁODE PARY
Każda jest inna, każda ma inne priorytety i wizje, łączy je jednak jedno – W TYM DNIU wszystko ma być idealne i niepowtarzalne. Spełnianie marzenia tych ludzi, sprawianie, że ich wizje, pragnienia stawały się realne powodowało motyle w brzuchu jak po pierwszej randce. Zawsze w pracy ceniłam sobie kontakt z ludźmi, jednak przy tych spotkaniach klienci stawali się przyjaciółmi, a to przebija wszystko.
Jeden rozdział w moim życiu kończy się, ale wierzę, ba nawet wiem, że to dopiero początek powieści zwanej 'TAK, JESTEM WEDDING PLANNER’EM”. Wypatrujcie mnie niebawem!
Ola Wielgus, do niedawna konsultant ślubny SENSAR, a wkrótce wedding plannner Agencji Ślubnej Czary Marry.
A tak wyglądały kulisy pracy Oli:) Jestem z Niej bardzo dumna:)